Odszkodowanie po wypadku samochodowym - czyli kilka wskazówek jak nie zostać ponownie ofiarą na własne życzenie. 

Parcie na mamonę – Twój moralny obowiązek

Zacznę od rzeczy oczywistej – skutkiem wypadków komunikacyjnych są nie tylko pogięte blachy aut. Czasami wypadki kończą się utratą zdrowia lub życia. Czasu nie cofniesz, a co się stało to się nie odstanie. Możesz jednak zadbać o to – i potraktuj to jako moralny obowiązek wobec samego siebie - aby uzyskać dobre odszkodowanie po wypadku samochodowym od firmy ubezpieczeniowej, w której jego sprawca miał polisę OC. Na co zwrócić uwagę w pierwszej kolejności? Parę uwag poniżej.

 

Zadzwoń i dowiedz się ile masz praw i możliwości walki z ubezpieczycielem - 22 390 52 58

 

Nie licz na przyjaźń firmy ubezpieczeniowej

Przede wszystkim pamiętaj, że należne Tobie odszkodowanie po wypadku samochodowym wynikać może z sytuacji, kiedy ofiarą wypadku jesteś Ty lub osoba Ci bliska. Odszkodowanie po wypadku może sięgać nawet kwoty kilkuset tysięcy złotych. Dlatego też firma ubezpieczeniowa, w której sprawca wypadku miał polisę OC i od której domagasz się teraz odszkodowania nie zostanie raczej Twoim przyjacielem.

Nie licz u nich na współczucie i zrozumienie Twojej sytuacji.

„Oni” mają jeden cel – zapłacić Ci jak najmniej. Są profesjonalnie przygotowani do rozmowy z Tobą. Chcesz z nimi negocjować sam? Twoje szanse sukcesu w negocjacjach są podobne do tych z meczu piłkarskiego Niemcy – Wyspy Owcze. Oczywiście żeby nie było wątpliwości – Wyspy Owcze to Ty. Tyle, że jak Wyspy Owcze przegrają w realnym meczu piłkarskim, to nikt nie ma pretensji. Natomiast, jeżeli Ty bezpowrotnie przegrasz swoją szansę na przyzwoite odszkodowanie po wypadku samochodowym, to raczej nie podarujesz sobie tego do końca życia.

 

Zadzwoń i dowiedz się ile masz praw i możliwości walki z ubezpieczycielem - 22 390 52 58

 

Nie bądź samotnym bohaterem ostatniej akcji

Dlatego też tego tekstu nie kieruję do tych „bohaterów”, którzy sami biorą sprawy w swoje ręce i bez pomocy profesjonalisty negocjują z firmą ubezpieczeniową. Oczywiście może to być dla nich ciekawe doświadczenie życiowe, tak jak dla owcy ciekawym doświadczeniem mogłoby być negocjowanie z wilkami na temat ich przejścia na wegetarianizm. Koniec negocjacji jest jednak łatwy do przewidzenia.

Komu więc powinieneś powierzyć Twoją sprawę, aby uzyskać od firmy ubezpieczeniowej dobre odszkodowanie po wypadku samochodowym? Oczywiście, że profesjonaliście. Tutaj jednak też zaczynają się przysłowiowe schody i mówię to na bazie mojego blisko 17-letniego doświadczenia radcy prawnego. Wyboru profesjonalisty musisz dokonać roztropnie. Inaczej przegrasz.

Czasami potrzeba „potu i łez”, aby dostać swoje

Pierwsza pułapka, jaka bowiem na Ciebie czeka to taki „profesjonalista”, który potraktuje Twoje odszkodowanie jako okazję do szybkiego wzbogacenia się. Ten ktoś absolutnie nie zamierza toczyć batalii sądowej w Twojej sprawie. Postara się bez większego nakładu pracy zawrzeć z firmą ubezpieczeniową ugodę – niestety zwykle na dziadowskich dla Ciebie warunkach. Ty dostaniesz odszkodowanie po wypadku samochodowym może i szybciej, ale dużo mniejsze niż Ci się należy. Dlatego pamiętaj – dla prawdziwego profesjonalisty istotą rzeczy jest to, aby Twoje odszkodowanie było możliwie jak najwyższe, choćby wymagało to z jego strony „potu i łez”, innymi słowy długiej walki w sądzie. Taki ktoś zawsze też będzie traktował swoje honorarium jako produkt uboczny, a nie cel sam w sobie. Honorarium to będzie zwykle zależne od tego, jakiej wysokości odszkodowanie po wypadku Ty uzyskasz.

 

To nie jest robota dla bojaźliwych

Następne niebezpieczeństwo polega na tym, że wobec firmy ubezpieczeniowej reprezentować Cię może ktoś – nazwijmy to – bojaźliwy. Albo oszacuje on Twoje na zbyt niską kwotę, albo szybko ulegnie sugestiom firmy ubezpieczeniowej, że żądasz za dużo. Taki ktoś może także bezkrytycznie podejść do opinii biegłych lekarzy, albo zostać szybko sprowadzony „do parteru” przez sędziego, co też się niestety zdarza. Dlatego pamiętaj – jeżeli chcesz skutecznie wyegzekwować przyzwoite odszkodowanie po wypadku samochodowym, to powierz prowadzenie Twojej sprawy komuś raczej z twardym charakterem. Strzeż nas bowiem Boże od maminsynków, bo psują oni świat jeszcze bardziej niż dranie. Niestety w mojej praktyce prawniczej wciąż natykam się na przypadki, w których ktoś, kto stracił w wypadku kończynę lub przesiadł się z własnych nóg na wózek inwalidzki i był reprezentowany przez wydawałoby się profesjonalistę, dostał odszkodowanie niewystarczające na trzykołowy inwalidzki pojazd z plandeką. Smutne i częstokroć nieodwracalne.

 

Strzeż się Piotrusia Pana

W końcu pułapka trzecia. Wybrany przez Ciebie profesjonalista chce zadbać o Twoje interesy, zna dobrze przepisy i nie jest bojaźliwy, ale posiada doświadczenie życiowe na poziomie Piotrusia Pana. I oczywiście nie chodzi tutaj o młody wiek, tym bardziej, że jak wiadomo młodość to „choroba”, która szybko mija. Chodzi raczej o odpowiedni zakres doświadczeń życiowych Twojego pełnomocnika, mający naprawdę duże znaczenie, jeżeli chcesz uzyskać dobre odszkodowanie od firmy ubezpieczeniowej. W tych sprawach bowiem przepisy odgrywają częstokroć mniejszą rolę, niż rozeznanie i wyczucie Twojego pełnomocnika dotyczące psychologii, medycyny, a wręcz spraw czysto emocjonalnych – a te związane są zwykle właśnie z życiowym doświadczeniem. Dobrą ilustracją są np. sprawy seksualne, których zaburzenie w wyniku wypadku drogowego – co jest normalne nie tylko z powodów uszkodzeń ciała, ale również z przyczyn traumatycznego doświadczenia – jest czasami poważnym argumentem dla sądu przy podejmowaniu decyzji, w jakiej finalnie wysokości otrzymasz odszkodowanie. Aby poruszać jednak tak delikatne i intymne kwestie z ofiarą wypadku drogowego lub jej rodziną, profesjonalista musi posiadać odpowiedni zasób doświadczenia życiowego, wyczucia oraz – co czasami najważniejsze – pokory.

 

Włącz myślenie i nie bądź ofiarą

Dlatego też przy wyborze profesjonalisty, który będzie Cię reprezentował wobec firmy ubezpieczeniowej, uruchom najcenniejszy dar, który otrzymałeś od Pana Boga – Twój rozum. Twoim zadaniem jest wybrać mądrze i otrzymać godziwe odszkodowanie po wypadku samochodowym. Jeżeli powyższe wskazówki Ci w tym wyborze pomogły – to o to właśnie chodziło.

Na koniec refleksja. Nie wiem, czy tym tekstem uprościłem Ci życie, czy je skomplikowałem. Obie możliwości są dobre, jeżeli przyczynią się do tego, że będziesz działać w sposób racjonalny przy wyborze pełnomocnika, który będzie Cię reprezentował w sprawie o odszkodowanie. Nikt nie zwróci życia Twoim bliskim, którzy zginęli w wypadku drogowym i nikt nie wyeliminuje do końca traumy, którą przeżywasz. Nikt też nie zwróci Ci zdrowia, które utraciłeś w wypadku. Nikt nie cofnie Twojego bólu i cierpienia. Możesz jednak uczynić swoje życie znośniejszym dzięki „obrzydliwej mamonie” wyegzekwowanej od „tłustych misiów”. Jeżeli jednak coś czynisz, to rób to z głową.

 

Nie bądź ponownie ofiarą, tym razem na własne życzenie.

2016-07-25 10:56:47